Kolejne dni mijają a ja ciągle myślę
o nim. Moje serce najwyraźniej czuje coś do niego. Coś mnie w nim pociąga, może
te słodkie loczki. Można powiedzieć że jestem uzależniona od niego jak od
narkotyków. Czy to oznacza że jednak go kocham ? Nie wiem, ale mam nadzieje.
Ludzie mówią że trzeba pocałować kogoś namiętnie żeby poczuć miłość. Dotąd nie
wierzyłam w to, ale czas zacząć. Ten chłopak pojawił się w moim życiu nagle i
zmienił je. Stałam się milsza, tak sądzę. Ludzie zmieniają się pod wpływem
kochanych osób. Czyli ja go jednak KOCHAM. Ach problem w tym wszystkim jest
taki że on o tym nie wie. Odszedł mówiąc a raczej krzycząc nie miłe słowa..
10 dni wcześniej..
Szłam wraz z moim chłopakiem Harrym na
most, zaprosił mnie na spacer bo musiał mi coś powiedzieć. Szliśmy rozmawiając
o jego karierze muzycznej. Nagle chłopak się zatrzymał i zaczął mówić.
-Zastanawiałem się nad tym długo i doszedłem
do wniosku że.. Cię Kocham.
-To jak może coś powiesz na te wyznanie miłosne- zaproponował. A ja już myślałam że może mi się upiec. Ale co ja mam mu niby powiedzieć, ja nie wiem co czuję. Nie wiem.
-Hej mała, żyjesz ? –powiedział i
zaczął wymachiwać ręką przed moimi oczami. Czyli mój plan nie działa..
-Tak- tylko tyle zdołałam wydusić z
siebie.
-Kurwa, odpowiedz coś.- podniósł głos.
-Ja nie wiem co czuję.
-Patrishio jesteśmy ze sobą prawie rok.
Tak dużo planujemy, tyle przeżyliśmy. I to wszystko na nic bo ty nie wiesz co
czujesz ?
Chyba to już najwyższy czas wiedzieć.
- Jaa..Jaa..
-Dobra skończ. Jesteś kolejną blondynką
w moim życiu która nie wie czego chce. Ach przepraszam ty chcesz tylko moich
pieniędzy na narkotyki i alkohol. Wiesz co ? To koniec. Mam nadzieje że jesteś
z siebie zadowolona.-wykrzyczał prosto w moje oczy. To był szok. Nie wiedziałam
co powiedzieć, nie poznawałam go, zmienił się a może to ja się zmieniłam ?
-Widzę że się nie myliłem. Żegnaj.-
dodał i odszedł .Ja zostałam ze łzami w oczach i daleko od domu, całkiem sama.
Wspomnienia są straszne.
Zwłaszcza te, które przypominają chwile słabości. Wiem że powinnam wtedy powiedzieć
że go kocham ale ja się tego boje.
Patrishia xx.
.jpg)