Miałaś już w życiu taki moment, w
którym sama nie wiedziałeś co czujesz? Kiedy gubiłaś się we własnych myślach?
Gdy kogoś ci brakowało, ale wszystkich od siebie odrzucałaś? Ja tak. Przeżywam
właśnie taki rozdział w którym nie dopuszczam do siebie nikogo, a bardzo bym
chciała mieć przy sobie osobę która pomogła by mi uporać się z tym psychicznym
dniem, w którym myślę o osobie do której
nie wiem co czuję i nie umiem posklejać tej części mojego życia. Jestem
totalnie zagubiona. Zraziłam do siebie przyjaciół, rodzinę i jego – Harrego.
Gdybym wiedziała co czuję do niego
może tak by się nie stało, może bym nie zaczęła brać narkotyków i pić do utraty
zmysłów. Chociaż coraz częściej się zastanawiam czy jak bym mu powiedziała że
jednak go kocham, że myślę codziennie o nim i jego soczystych ustach, że jest
moim tlenem bez którego nie mogę żyć i funkcjonować, że nie wyobrażam sobie
przyszłości bez niego w roli głównej i porannej kawy w jego towarzystwie. Czy
to by coś zmieniło ? Czy przy najbliższej okazji znowu bym zepsuła to wszystko
? A może dla odmiany to on by zepsuł ? Nie wiem. Nie mam pojęcia co by było,
nie mam nawet pojęcia czy czuję to do niego..Jestem bezsilna. A taki Jack
Daniels
sprawia że zapominam o tej bezsilności i o tym jakie mam okropne życie. Bez ukochanej osoby, bez
przyjaciół i tych dla których byłam zawsze najważniejsza- bez rodziny..Siedzę
teraz w łazience, pijąc whisky taty i rozczulając się nad moim życiem. Myślę że
czas by zmienić coś w nim. Może
wyjadę stąd ? Ale z drugiej strony gdzie ? Nie mam nikogo…
![]() |
| W naszym domu z Harrym. |
Patrishia xx.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz